Curry z dynią i ciecierzycą
Curry z dyni i ciecierzycy to niezwykle proste i przepyszne danie bez mięsa. Przepis wspaniale sprawdzi się jesienią, a curry jest tak aromatyczne i kremowe, że ciężko oprzeć się przed dokładką.
- całość szykujesz w jednym garnku
- można użyć dyni Hokkaido lub prowansalskiej
- ciecierzycę śmiało zastąpisz soczewicą z puszki
Czas przygotowania: 1 godzina
Liczba porcji: ponad 1100 g curry
W 100 g curry: Wartość energetyczna 137 kcal Węglowodany 11 g - W tym cukry 3 g Białko 3 g Tłuszcze 9 g Dieta:
niskocukrowa, wegetariańska
- świeża dynia np. piżmowa 500 g - waga po obraniu
- cebula 220 g - 1 duża
- czosnek 3 ząbki
- olej do smażenia 2 łyżki
- masło klarowane 20 g
- mleczko kokosowe 1 puszka - 400 g
- ciecierzyca konserwowa 260 g po odsączeniu z 1 puszki
- koncentrat pomidorowy 30 g
- imbir świeży kawałek 2 cm
- przyprawa curry 1 łyżeczka
- szpinak baby 100 g
- kurkuma pół łyżeczki
- kmin mielony 1/3 płaskiej łyżeczki
- chili w proszku 1/4 łyżeczki lub więcej
- ryż jaśminowy dowolna ilość
- podsmażone na oliwie z chili pestki dyni dowolna ilość
- świeża kolendra lub natka pietruszki do dekoracji
- limonka lub cytryna kawałki do dekoracji
Curry z dynią i ciecierzycą
Zanim zaczniesz szykować curry z dynią polecam najpierw przeczytać cały przepis, by przygotować się odpowiednio wcześniej do kolejnych etapów wykonania. W treści znajdziesz informacje, czym można zastąpić dynię piżmową oraz jak jeszcze podać takie domowe curry. Część przypraw można zastąpić gotową pastą curry, o czym również napisałam w kroku drugim.
Curry z dyni i ciecierzycy szykujesz w jednym garnku lub na dużej, głębokiej patelni. Ustaw średnią moc palnika. Do garnka wlej dwie łyżki oleju i dodaj obraną i posiekaną drobno dużą cebulę. Podsmażaj ją około pięciu minut tylko do zeszklenia, bez przykrywki. W razie potrzeby zredukuj moc palnika.
Do garnka z zeszkloną cebulą dodaj trzy obrane i drobno posiekane ząbki czosnku. Dołóż 20 g masła klarowanego oraz 2-centymetrowy kawałek świeżego, obranego i drobno posiekanego imbiru. Świeży imbir możesz zastąpić 1/2 łyżeczki imbiru mielonego. Wsyp 1 łyżeczkę przyprawy curry, 1/3 łyżeczki kminu mielonego, 1/2 łyżeczki kurkumy oraz co najmniej 1/4 łyżeczki chili w proszku. Wszystko dokładnie wymieszaj i podsmażaj przez około 2 minuty, aby wydobyć aromat przypraw.
Porada: Część przypraw (kmin rzymski, chili i imbir) możesz zastąpić gotową pastą czerwonego curry. Taka pasta zawiera zazwyczaj papryczki chili, czosnek, trawę cytrynową, galangal i kmin rzymski, więc jednocześnie dostarcza ostrości, aromatu i cytrusowej świeżości, które normalnie uzyskuję, łącząc te przyprawy osobno. W curry czerwona pasta działa jak skoncentrowana baza smakowa: zagęszcza sos, nadaje mu wyrazisty kolor, buduje pikantność i głębię. Dodawaj ją ostrożnie, czyli na start zdecydowanie mniej, niż myślisz, a resztę dopraw na końcu, gdy sos już się przegryzie z mleczkiem koksowym i pozostałymi składnikami.
Do curry potrzebujesz 500 g obranej dyni, pokrojonej w równą kostkę o boku około 1–1,5 cm. Najczęściej wybieram dynię piżmową, bo ma dość uniwersalny słodkawy, maślany smak, który świetnie łączy się z przyprawami.
Do garnka dodaj też całą puszkę dobrego mleczka kokosowego, najlepiej pełnotłustego, o zawartości ekstraktu kokosowego minimum 60–75%. Im wyższy udział kokosa i krótszy skład (bez zagęstników i dużej ilości wody), tym bardziej kremowe wyjdzie curry. Jeżeli mleczko ma oddzieloną śmietankę kokosową, nie mieszam jej przed użyciem, a dodaję całość do garnka, dzięki czemu sos szybciej się zagęści i nabierze aksamitnej konsystencji. Całość wymieszaj. Garnek przykryj przykrywką i gotuj curry na niskiej lub średniej mocy palnika tak długo, aż dynia zmięknie. Może to trwać 10 minut lub sporo dłużej. Wszystko zależy od rodzaju użytej dyni oraz od wielkości kawałków.
Porada: Dobrze sprawdzą się też dynie prowansalskie i zwyczajna, byle były dojrzałe i jędrne. Jeśli używam dyni Hokkaido, nie obieram jej, ponieważ skórka mięknie podczas gotowania i dodaje koloru. Z każdej dyni zawsze usuwam pestki i włókniste gniazdo nasienne, do curry trafia wyłącznie miąższ.
Po tym czasie dodaj do garnka ciecierzycę z puszki, bez zalewy (min. 250 g, najlepiej 250–300 g). Jeśli masz większą puszkę, użyj 300 g. Raz jeszcze wymieszaj całość. Garnek przykryj przykrywką i gotuj curry z dynią i ciecierzycą przez 2-3 minuty.
Porada 1: Nie wylewaj zalewy z ciecierzycy (aquafaby). Można ją spienić i wykorzystać np. jako wegański zamiennik białek: do bezy, musu czekoladowego, kokosanek, majonezu lub jako spoiwo w ciastach i placuszkach.
Porada 2: Jeżeli chcesz uzyskać więcej sosu, to dolej więcej mleczka kokosowego, zwykłej wody lub też domowego bulionu warzywnego.
Dodaj do garnka ok. 30 g koncentratu pomidorowego oraz sporą garść świeżego szpinaku baby, czyli min. 100 g. Dokładnie wymieszaj całość i zagotuj curry (bez przykrywki). Spróbuj jak smakuje sos. W razie potrzeby dopraw go do smaku: dołóż ulubione przyprawy i ewentualnie szczyptę soli, której nie było w przepisie. Możesz dorzucić odrobinę czerwonej pasty curry, ale uważaj, by danie nie wyszło zbyt ostre.
Porada: Dla lekko kwaśnej luty, na koniec możesz wlać 1–3 łyżki świeżo wyciśniętego soku z limonki. Aby pogłębić smak curry, możesz dodać 1–2 łyżeczki masła orzechowego lub dodatkowe 50–100 ml mleczka kokosowego dla kremowości. Świetnie sprawdzi się też 1 łyżeczka sosu rybnego albo odrobina sosu sojowego.
Gorące curry z ciecierzycy i dyni podawaj od razu po zrobieniu. Najlepiej smakuje posypane płatkami chili oraz świeżo siekaną kolendrą. Bardzo dobrze pasują tu również podprażone orzechy nerkowca oraz smażone na odrobinie oliwy z chili pestki dyni.
Zazwyczaj podaję je z ryżem jaśminowym, ale świetnie sprawdzi się też ryż basmati, makaron ryżowy oraz kuskus perłowy. Rewelacyjnie smakuje z ciepłymi plackami: chapati, naan lub tortillą, które świetnie zbierają sos z talerza. Poza ryżem i pieczywem polecam podać curry z kaszą bulgur albo nawet z pęczakiem. Jeśli lubisz lżejsze dodatki, sięgnij po komosę ryżową. Na wierzch można wyłożyć kleks gęstego jogurtu naturalnego, który łagodzi ostrość.
Domowe curry z ciecierzycą najlepiej smakuje od razu po zrobieniu, ale bez problemu przechowuję je w lodówce do trzech dni, w szczelnym pojemniku. Nadaje się do mrożenia, a przy odgrzewaniu na małej mocy palnika warto dolać łyżkę wody lub mleczka kokosowego, aby przywrócić daniu odpowiednią gęstość.
Smacznego.

