Ania Gotuje
Tylko najlepsze przepisy
Sos słodko-kwaśny do słoików

Sos słodko-kwaśny do słoików

Sos słodko kwaśny do słoików na zimę, to fantastyczny sos do kurczaka z ryżem i nie tylko. Przepis jest prosty i sprawdzony. Z tym domowym sosem zrobisz błyskawiczny obiad. 

Czas przygotowania: 2 godziny
Czas pasteryzacji: 18 minut
Liczba porcji: 2 słoiki po 650 g
W 100 g sosu: Wartość energetyczna 71 kcal Węglowodany 10 g - W tym cukry 7 g Białko 1 g Tłuszcze 3 g Dieta: wegańska, wegetariańska

  • mięsiste pomidory np. Roma lub Lima 1 kg
  • ananas w puszce + syrop 140 g ananasa + 100 ml syropu
  • papryka np. żółta i czerwona 360 g - 2 sztuki
  • cebula np. cukrowa 150 g
  • czosnek 2-3 ząbki
  • olej roślinny do smażenia 50 ml
  • ocet spirytusowy 10 % 4 łyżki
  • cukier 2 płaskie łyżki
  • sól i słodka papryka po 1 płaskiej łyżeczce
  • chili w proszku 1/3 łyżeczki
Ukryj zdjęcia

Sos słodko kwaśny do słoików

Użyłam: 2 słoiki o pojemności 650 ml każdy. 
Przed szykowaniem sosu polecam przeczytać najpierw cały przepis, by móc odpowiednio przygotować wszystkie składniki oraz słoiki i zdecydować co i kiedy robić.

Dwa przezroczyste słoiki z czerwonymi zakrętkami są wypełnione gęstym, pomarańczowo-czerwonym sosem z widocznymi kawałkami składników i pestkami pomidorów. Obok ustawiono świeże pomidory, a w tle znajduje się ananas.
Krok 1: Przygotuj pomidory

Przygotuj 1 kg jak najbardziej mięsistych i jak najmniej wodnistych pomidorów. Zdejmij z nich szypułki, a następnie w miejscach po szypułkach natnij pomidory na krzyż. Włóż je do miski i zalej wrzątkiem. Po kilku minutach skórka powinna sama lekko odchodzić od pomidorów. Wystarczy zdjąć ją w całości palcami, a następnie odkroić jedynie niewielkie zgrubienia w miejscach po szypułkach.

W białej, okrągłej misce znajduje się kilka podłużnych, czerwonych pomidorów zanurzonych w jasnej wodzie po zalaniu wrzątkiem. Wilgotne, błyszczące skórki są jeszcze widoczne. To etap przygotowania do obierania przed gotowaniem sosu.

Krok 2: Pokrój je i umieść w garnku

Przygotuj duży garnek z grubym dnem. Pomidory pokrój na mniejsze kawałki i umieść je w garnku.

Porada: Teoretycznie jest możliwość zamiany pomidorów na gotową passatę z butelki. Wystarczy wówczas użyć około 850 gramów gotowej passaty i przejść od razu do kroku 5, w którym po zagotowaniu passaty można dodać cebulę i paprykę. 

Duży garnek zawiera czerwone pomidory pokrojone na nieregularne kawałki. Widoczne są miąższ, pestki i sok, a przygotowane pomidory czekają na dalsze gotowanie sosu.

Krok 3: Gotuj pomidory

Ustaw na początku palnik na małą moc i gotuj pomidory przez kilka pierwszych minut pod przykrywką. Gdy puszczą sok, zdejmij przykrywkę i gotuj je jeszcze około 15–20 min, aż całkowicie zmiękną i się rozpadną. Co kilka minut możesz je zamieszać.

Porada: Możesz zostawić pomidory w kawałkach albo też zmiksować je po lekkim przestudzeniu przy pomocy blendera ręcznego typu żyrafa. Sama zmiksowałam pomidory na gładko, a następnie znowu zaczęłam podgrzewać sos pomidorowy. 

W dużym garnku gotuje się intensywnie czerwony sos pomidorowy. Miękkie pomidory są częściowo rozpadnięte, lecz pozostają w nich kawałki warzyw i pestki. To etap dalszego gotowania przed ewentualnym zmiksowaniem masy.

Krok 4: Na oleju podsmaż cebulę

W trakcie gotowania pomidorów zacznij podsmażać cebulę. Przygotuj niedużą patelnię z grubym dnem, wlej na nią 50 ml oleju roślinnego do smażenia i dodaj 150 g obranej, drobno posiekanej cebuli. Najlepsza będzie cebula cukrowa. Podsmażaj ją przez około 10 min na małej mocy palnika, tylko do zeszklenia. Nie doprowadź do jej zarumienienia.

Drobno posiekana cebula została rozłożona na białej patelni i delikatnie podsmażona na oleju. Jasne, lekko przezroczyste kawałki nie są zarumienione, a drewniana łyżka służy do ich mieszania.

Krok 5: Dorzuć zeszkloną cebulę i paprykę

Do garnka z pomidorami dodaj zeszkloną cebulę razem z olejem, a także umyte, osuszone i oczyszczone z gniazd nasiennych papryki pokrojone na kawałki nie większe niż 2 cm.

Użyłam papryki żółtej i czerwonej, ale możesz też sięgnąć po paprykę białą, pomarańczową lub zieloną. Zamieszaj zawartość garnka, ustaw moc palnika na nieco niższą niż średnia i gotuj całość do miękkości papryki, czyli przez około 15 min.

W dużym jasnym garnku znajduje się gładka, czerwona baza pomidorowa, na której ułożono kawałki czerwonej i żółtej papryki oraz porcję drobno posiekanej, zeszklonej cebuli. Drewniana łyżka jest gotowa do wymieszania składników przed dalszym gotowaniem.

Krok 6: Dodaj resztę składników

Po tym czasie do garnka dodaj także 140 g krążków ananasa pokrojonych na mniejsze kawałki oraz 100 ml słodkiej zalewy, czyli syropu z puszki po ananasie. Najłatwiej sięgnąć po małą puszkę ananasa w syropie, w krążkach lub kawałkach.

Dodaj także 2–3 obrane ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 4 łyżki octu spirytusowego 10%, 2 płaskie łyżki zwykłego cukru lub erytrolu, po 1 płaskiej łyżeczce soli i słodkiej papryki oraz 1/3 łyżeczki chili w proszku.

Ponownie wymieszaj wszystkie składniki, zagotuj sos i gotuj go jeszcze przez 10–15 min. Na samym końcu spróbuj jak smakuje i w razie potrzeby dodaj więcej przypraw. Być może trzeba będzie dodać odrobinę soli lub pieprzu, którego nie ma w przepisie. Raczej nie będzie potrzeby dodatkowego dosładzania sosu.

W dużym garnku znajduje się gęsty, czerwony sos pomidorowy z drobnymi kawałkami warzyw. Drewniana łyżka unosi jasne kawałki ananasa, które są dodawane do przygotowanej mieszanki razem ze słodką zalewą.

Krok 7: Wrzący sos przlelej do słoików

Przygotuj wcześniej 2, czyste słoiki o pojemności około 650 ml każdy. Idealne będą jeszcze gorące słoiki (np. wyjęte prosto z piekarnika /temperatura nie wyższa niż 110 stopni/ lub z garnka z wrzątkiem). Możesz też użyć słoików o innej pojemności. Ważne, by łącznie miały one około 1300 ml pojemności. Słoiki powinny być idealnie czyste, a najlepiej odparzone wrzątkiem. Tak samo zakrętki. Używaj tylko nieuszkodzonych słoików i zakrętek.

Jeszcze wrzący sos przelewaj do przygotowanych słoików (zostaw około 1 cm wolnej przestrzeni) i od razu mocno je zakręcaj.

Porada: Aby wzbogacić smak sosu i zwiększyć jego ilość, do garnka z gotującym się sosem można na koniec dodać ok. 100–200 g odsączonej kukurydzy z puszki. Po dodaniu kukurydzy należy jeszcze raz zagotować sos, pamiętając, że będzie go wówczas więcej.

Pierwszy plan zajmuje duży szklany słoik z czerwoną zakrętką, wypełniony pomarańczowo-czerwonym, gęstym sosem z drobnymi kawałkami. Drugi zamknięty słoik znajduje się za nim na jasnym blacie, po zakończeniu napełniania.

Krok 8: Pasteryzacja

Aby można było odstawić sos do piwniczki, słoiki trzeba poddać pasteryzacji. Na dnie szerokiego garnka umieść ściereczkę kuchenną lub nową pieluchę tetrową. Słoiki ułóż jeden obok drugiego, ale tak, by nie stykały się ze sobą. Wlej wodę do około 4/5 wysokości słoików. Ustaw średnią moc palnika i doprowadź wodę do wrzenia. Zmniejsz moc do małej i pasteryzuj tak słoiki przez około 18 minut.

Po pasteryzacji nie odwracaj słoików na drugą stronę, tylko połóż je jeden obok drugiego, by stopniowo, naturalnie się studziły.

Porada 1: Bardzo możliwe, że zakrętki nie zassą się od razu po pasteryzacji. Ostaw je do przestudzenia (bez odwracania słoików) i czekaj. Zazwyczaj  w ciągu kilku godzin, lub dnia następnego, nakrętni nie będą "odbijać". Jeśli trafi się "uparty" słoik, to odłóż go do lodówki i zjadaj maksymalnie po tygodniu.

Porada 2: Słoiki można też pasteryzować w piekarniku. Dobrze zakręcone słoiki umieść w zimnym piekarniku i dopiero zacznij nagrzewać piec do 110-115 stopni. Nie ustawiaj wyższej temperatury, by nie uszkodzić gumek w zakrętkach. Słoiki pasteryzuj 18 minut od momentu, gdy piekarnik osiągnie wymaganą temperaturę.

Porada 3: Jeśli używasz mniej słoików, ale o większej pojemności, to pasteryzację wydłuż do 20-22 minut. 

Dwa zamknięte słoiki są ustawione w szerokim białym garnku i otoczone wodą. Nad ich brzegami znajdują się czerwone zakrętki, a pod nimi jest jasna ściereczka z niebieskim wzorem, zabezpieczająca dno podczas pasteryzacji.

Krok 9: Słoiki wynieś do piwnicy

Słoiki przechowuj w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu. Najlepsza będzie piwniczka, w której temperatura nie przekracza 15 stopni, jednak sprawdzone, zacienione i suche pomieszczenie, gdzie temperatura wynosi do 19 stopni też będzie ok. Prawidłowo przechowywane słoiki mogą stać w piwnicy conajmniej do kolejnego sezonu.

Dwa słoiki z czerwonymi zakrętkami zawierają gęsty, pomarańczowo-czerwony sos z widocznymi kawałkami warzyw i pestkami. Obok znajduje się pomidor, a w tle ananas. Zamknięte przetwory są gotowe do przeniesienia w chłodne, ciemne miejsce.

Centralne miejsce zajmuje przezroczysty słoik z czerwonym wieczkiem, wypełniony pomarańczowo-czerwonym sosem o gęstej, lekko kawałkowej strukturze. W głębi stoi drugi słoik, a pomidory tworzą tło gotowego przetworu.

Sos słodko kwaśny można jeść od razu po zrobieniu. Polecam podawać go z podsmażonymi kawałkami kurczaka, chudą wieprzowiną lub chrupiącym tofu, podanymi na białym ryżu lub azjatyckim makaronie. 

Wystarczy wlać zawartość słoika na patelnię z usmażonym mięsem czy warzywami i pod koniec podgrzewania wlać na patelnię łyżeczkę mąki ziemniaczanej rozmieszanej w odrobinie zimnej wody. Energicznie mieszając, doprowadź całość do wrzenia. Gotowe danie warto posypać z wierzchu świeżym szczypiorkiem, kolendrą lub podprażonym sezamem.
Smacznego.

Najczęściej zadawane pytania

Średnia 4.8 / 5 (45 ocen) Oceń!
Dziękuję za wspólne gotowanie.
Będzie mi miło jeżeli dodasz komentarz ze zdjęciem. Ania

Sos słodko-kwaśny do słoików

Sos słodko kwaśny do słoików na zimę to praktyczny sposób na zachowanie smaku dojrzałych warzyw na chłodniejsze miesiące. Przygotowuję go z mięsistych pomidorów, kolorowej papryki, cebuli oraz ananasa, który wnosi charakterystyczną owocową nutę. Całość ma wyrazisty, ale zrównoważony smak. Taki domowy sos pasuje zarówno do szybkiego obiadu, jak i przekąsek podawanych podczas spotkania z bliskimi. Połączenie słodkich i kwaśnych składników jest szczególnie kojarzone z kuchnią chińską, choć znana w Europie wersja sosu została dostosowana do zachodnich upodobań. Często zawiera ananasa, pomidory i paprykę, dlatego dobrze sprawdza się także jako przetwór. Używam pomidorów typu Roma, ponieważ mają dużo miąższu i stosunkowo mało wodnistego soku. Latem i wczesną jesienią warzywa są najbardziej aromatyczne, a przygotowanie większego zapasu jest wtedy również korzystne cenowo. Ananas z puszki wraz z syropem nadaje sosowi owocową słodycz, natomiast ocet spirytusowy odpowiada za wyraźną kwasowość i pomaga utrwalić przetwory. Czerwona oraz żółta papryka wnoszą naturalną słodycz, kolor i przyjemną strukturę. Cebula, czosnek, słodka papryka oraz chili wzmacniają smak bez potrzeby stosowania wielu przypraw. Przy okazji sezonowych przygotowań chętnie robię również ogórki z papryką, które dobrze uzupełniają domową spiżarnię.

Sos słodko-kwaśny do na zimę

Domowy sos słodko kwaśny z ananasem podaję przede wszystkim z ryżem, makaronem oraz warzywami. Pasuje do kurczaka, indyka, wieprzowiny, a także pulpecików i pieczonych mięs. W wersji wegetariańskiej można połączyć go z tofu, ciecierzycą albo podsmażonym tempehem. Jest naturalnie bezglutenowy, o ile wszystkie użyte przyprawy i produkty z puszki mają odpowiednie oznaczenie producenta. Ostrość łatwo dopasować do własnych preferencji poprzez ograniczenie lub zwiększenie ilości chili. Cukier można częściowo zastąpić łagodniejszym słodzidłem, ale taka zmiana wpływa na smak, konsystencję i trwałość przetworu. Nie modyfikuję natomiast przypadkowo ilości octu, ponieważ odpowiednia kwasowość ma znaczenie dla bezpiecznego przechowywania. Osobom, które lubią mniej pikantne zaprawy, polecam też cukinię po francusku. Kaloryczność sosu słodko-kwaśnego zależy głównie od ilości cukru, syropu ananasowego i oleju. Warzywa dostarczają błonnika, witaminy C oraz karotenoidów, jednak traktuję ten przetwór przede wszystkim jako aromatyczny dodatek do posiłku. Umiarkowana porcja pozwala wzbogacić danie bez nadmiernego zwiększania jego wartości energetycznej. Osoby ograniczające cukier mogą podawać sos z dużą porcją warzyw oraz naturalnym ryżem. Gotowy sos przechowuję w szczelnych, prawidłowo zapasteryzowanych słoikach, w chłodnym i zacienionym miejscu. Przed podaniem zawsze sprawdzam wieczko, zapach oraz wygląd zawartości, a słoiki budzące wątpliwości wyrzucam. Po otwarciu trzymam sos w lodówce i zużywam w krótkim czasie. Do zimowego zestawu przetworów dobrze pasuje również botwinka na zimę, która ułatwia przygotowanie domowej zupy poza sezonem.

Wersja aplikacji 21.2.0
url: https://aniagotuje.pl api: https://api.aniagotuje.pl/client mode: production timestamp: 1791275400000