Ania Gotuje
Tylko najlepsze przepisy
Matcha latte

Matcha latte

Matcha latte w wersji na gorąco, z pysznym mlekiem krowim lub roślinnym, to świetny pomysł na przepyszny, poranny napój. Zapraszam po kompleksowy przepis oraz garść cennych porad.  

Czas przygotowania: 15 minut
Liczba porcji: 1 matcha - około 380 ml
W 100 ml napoju: Wartość energetyczna 55 kcal Węglowodany 5 g - W tym cukry 4 g Białko 2 g Tłuszcze 3 g Dieta: bezglutenowa, niskocukrowa, wegańska, wegetariańska

  • mleko pełnotłuste 3,2%, owsiane lub sojowe "barista" 320 ml
  • wysokiej jakości proszek Matcha (najlepiej klasy ceremonialnej lub latte) 2 g - ok. 1 płaska łyżeczka lub 2 miarki chashaku)
  • gorąca woda o temperaturze około 70-80°C 60-70 ml
Ukryj zdjęcia

Matcha latte

Przed szykowaniem przepisu zachęcam też do przeczytania najpierw całego wpisu. W treści podaję bowiem dużo ciekawych porad dotyczących składników oraz ich zamienników.
Akcesoria, które trzeba/warto mieć: miseczka do matchy (matchawan lub chawan); bambusowa miotełka do matchy (chasen); dowolny spieniacz do gorącego mleka; małe sitko metalowe; wysoka szklanka o pojemności około 380 ml.

Pękate przezroczyste szkło zawiera warstwowy napój z jasnym mlekiem i intensywnie zieloną matchą. W górnej części znajdują się kostki lodu, a całość przykrywa gruba biała pianka oprószona delikatnie zielonym proszkiem.
Krok 1: Przygotuj miotełkę

Zanim zaczniesz ubijać matchę, odpowiednio przygotuj bambusową miotełkę, czyli chasen. Ten proces często nazywa się wygrzewaniem lub namaczaniem i pozwala zadbać zarówno o samą miotełkę, jak i o lepszy efekt podczas ubijania herbaty.

Najpierw zanurz w ciepłej, ale nie gorącej wodzie tylko końcówki chasena, czyli jego delikatne bambusowe wąsy. Najlepiej, aby woda miała około 60–70 stopni. Pozostaw miotełkę w wodzie na 1–2 minuty, bo tyle wystarczy, aby bambus odpowiednio zmiękł. Dzięki temu wąsy staną się bardziej elastyczne i miękkie, co zmniejszy ryzyko ich złamania podczas energicznego ubijania matchy.

Takie przygotowanie pomaga też ochronić matchawan, czyli czarkę do herbaty, przed zarysowaniem. Dodatkowo ciasno zwinięte końcówki chasena delikatnie się rozluźnią, a to sprawi, że miotełka lepiej napowietrzy matchę i łatwiej utworzy na jej powierzchni delikatną pianę. Po wyjęciu z wody chasen będzie gotowy do użycia i od razu możesz przejść do ubijania matchy.

Bambusowa miotełka do matchy została pokazana w dwóch ujęciach na drewnianym blacie. W jednym końcówki są zanurzone w ciemnej czarce z wodą, w drugim chasen stoi obok naczynia już po namoczeniu i przygotowaniu do pracy.

Krok 2: Przesiej herbatę matcha

Przygotowanie pasty matcha zacznij od przesiania proszku przez drobne sito bezpośrednio do matchawanu. Potrzebujesz około 2 gramy sproszkowanej matchy, czyli jedną płaską łyżeczkę lub dwie miarki chashaku. Nie pomijaj tego kroku, ponieważ to właśnie on pomaga uniknąć grudek i sprawia, że pasta ma później idealnie gładką konsystencję. Matcha jest bardzo delikatna i nawet jeśli wygląda na sypką, często zbryla się w puszce lub torebce. Jeśli wsypiesz ją od razu do wody, mogą powstać grudki trudne do rozprowadzenia. 

Porada: Przy przygotowaniu matchy ogromne znaczenie ma jej jakość, bo to właśnie ona decyduje o smaku, kolorze, aromacie i tym, czy napój będzie przyjemnie kremowy, a nie gorzki i ciężki. Do picia w formie klasycznej matcha tea najlepiej wybrać matchę ceremonialną, która ma intensywnie zielony kolor, delikatny, świeży zapach i drobno mieloną, jedwabistą konsystencję. Do koktajli, latte czy wypieków dobrze sprawdza się także nieco tańsza matcha kulinarna, choć do samej herbaty zawsze polecam lepszy gatunek, bo różnica jest naprawdę wyczuwalna już od pierwszego łyku. Zwracam też uwagę, by wybierać produkt szczelnie zamknięty, najlepiej z Japonii, bez bladego koloru i ziemistego aromatu. Po użyciu przechowuj matchę w oryginalnym, dobrze zamkniętym opakowaniu lub szczelnym pojemniku, z dala od światła, wilgoci, ciepła i intensywnych zapachów, najlepiej w chłodnym miejscu, dzięki czemu dłużej zachowuje swój piękny kolor i pełnię smaku. Można ją trzymać w lodówce. 

Drobne sitko zostało oparte na zielonej miseczce z dzióbkiem i zawiera porcję jasnozielonego proszku matcha. Obok ustawiono otwarty słoiczek z herbatą oraz bambusową łyżeczkę. To etap przygotowania, który pomaga uzyskać gładką konsystencję napoju.

Krok 3: Ubij matchę i wyczyść miotełkę

Do matchawanu lub innej szerokiej miseczki z przesianym proszkiem matcha dodaj niewielką ilość gorącej, ale nie wrzącej wody (10-15 ml). Najlepsza temperatura to od 70 do 80 stopni. Wody powinno być tylko tyle, aby dało się z proszku zrobić gęstą, jednolitą pastę. Dokładnie wymieszaj całość, aż matcha połączy się z wodą i stanie się zupełnie gładka. Na tym etapie warto poświęcić chwilę uwagi, bo to właśnie dobrze przygotowana pasta decyduje o smaku i strukturze gotowego naparu. Jeśli zostaną grudki, będą później wyczuwalne w filiżance. Kiedy pasta będzie już idealnie gładka, dolej resztę wody o temperaturze od 70 do 80 stopni (55-60 ml). 

Teraz przejdź do ubijania. Użyj chasenu, czyli tradycyjnej bambusowej miotełki do matchy. Trzymaj ją lekko i nie dociskaj mocno do dna naczynia. Zamiast mieszać napar kolistymi ruchami, poruszaj miotełką szybko, energicznie i krótko, wykonując ruchy zygzakowate w kształcie litery M lub W. Dzięki temu matcha dobrze się napowietrza i na powierzchni pojawia się delikatna, gęsta pianka. Ubijaj tak długo, aż napar będzie jednolity, gładki i pozbawiony grudek. 

Po przygotowaniu naparu zadbaj również o samą miotełkę. Zaraz po użyciu opłucz chasen w ciepłej wodzie. Delikatnie poruszaj nim w czystej wodzie, aby usunąć resztki matchy spomiędzy bambusowych włókien. Szczególnie dokładnie oczyść jego podstawę, bo właśnie tam proszek lubi się zbierać. Nigdy nie używaj mydła ani detergentów, ponieważ bambus może wchłonąć ich zapach i smak. Po opłukaniu strząśnij nadmiar wody i zostaw miotełkę do wyschnięcia. Najlepiej postawić ją włóknami do góry na specjalnym stojaku, który pomaga zachować jej kształt i zapewnia dobrą cyrkulację powietrza. Jeśli nie masz stojaka, odłóż ją w suchym, przewiewnym miejscu i poczekaj, aż całkowicie wyschnie. Nie zamykaj jej od razu w pudełku i nie przechowuj w wilgoci. 

Porada 1: Bardzo ważne jest to, aby nie używać wrzątku. Woda o temperaturze 100 stopni może sprawić, że matcha stanie się zbyt gorzka, a jej delikatny smak zostanie zaburzony. Jeśli nie masz pewności, czy woda ma odpowiednią temperaturę, sprawdź ją termometrem kuchennym. Gdy korzystasz z czajnika z regulacją temperatury, ustaw 70 lub 80 stopni Celsjusza. Jeśli używasz zwykłego czajnika, po zagotowaniu wody odstaw ją na 2 do 3 minut. To zwykle wystarcza, aby osiągnęła odpowiedni zakres temperatury. Możesz też obserwować wodę: ta idealna do matchy jest gorąca, ale jeszcze nie wrze intensywnie.

Porada 2: Jeśli chcesz posłodzić matcha latte cukrem, najlepiej dodać go do naparu z matchy jeszcze przed wlaniem mleka. Można użyć białego cukru, cukru trzcinowego lub naturalnych alternatyw, takich jak miód, syrop klonowy lub syrop z agawy. Zazwyczaj 1-2 łyżeczki słodzika są wystarczające na szklankę 380 ml. Dodanie słodzika na etapie ubijania matchy z wodą ułatwia jego dokładne rozpuszczenie.

W szerokiej zielonej misce znajduje się jasnozielona matcha o gładkiej konsystencji i delikatnej pianie na powierzchni. W środku zostały umieszczone bambusowa miotełka chasen oraz jasny stojak, co pokazuje etap ubijania herbaty przed połączeniem z mlekiem.

Krok 4: Przygotuj i spień mleko

Do przygotowania matcha latte na ciepło użyj 320 ml mleka pełnotłustego albo napoju sojowego lub owsianego typu barista, ponieważ to właśnie one najlepiej się spieniają i dają gęstą, aksamitną piankę. Najpierw podgrzej mleko, pilnując, aby było gorące, ale nie doprowadzaj go do wrzenia. Idealna temperatura to 60–65°C, bo wtedy mleko nie tylko osiąga najlepszą konsystencję, ale też zyskuje przyjemną, naturalną słodycz. Jeśli mleko będzie zbyt chłodne, piana wyjdzie słaba i mało stabilna, a jeśli temperatura przekroczy 70°C, mleko może stracić dobry smak i lekko się przypalić. 

Gdy mleko osiągnie odpowiednią temperaturę, spień je za pomocą dowolnego spieniacza do mleka, aż stanie się lekkie, kremowe i jednolite. W przypadku latte jakość mleka i technika spieniania mają ogromne znaczenie, ponieważ to mleko stanowi większość napoju. Pełnotłuste mleko krowie oraz napoje roślinne typu barista zawierają więcej składników, które pomagają uzyskać trwałą, delikatną piankę o aksamitnej strukturze. Na koniec delikatnie przelej gorące, spienione mleko do wysokiej szklanki, aby było gotowe do połączenia z ubitą herbatą.

Porada 1: Matcha latte można posłodzić mlekiem skondensowanym. Wystarczy dodać 1-2 łyżki mleka skondensowanego na dno szklanki, następnie wlać spienione mleko, a na koniec napar matcha. Mleko skondensowane nie tylko słodzi, ale także nadaje napojowi gęstszą, bogatszą konsystencję. 


Porada 2: Smak matcha latte można też urozmaicić przez dodanie smakowego syropu. Te najpopularniejsze to: waniliowy, syrop karmelowy lub syrop kokosowy. Wystarczy dodać 1-2 pompki (lub około 10-15 ml) syropu do mleka przed jego spienieniem. Dodatkowo, można eksperymentować z przyprawami. Świetnie pasuje szczypta cynamonu, kardamonu lub odrobina ekstraktu waniliowego, a nawet przyprawa do piernika (bez mąki w składzie). 

Dekoracyjna szklanka została wypełniona ciepłym mlekiem spienionym na lekką, kremową piankę. Powierzchnia jest gładka i puszysta, a jasny napój niemal sięga krawędzi. Całość została ustawiona na drewnianym blacie, z delikatną zielenią w tle.

Krok 5: Połącz i podawaj

Ostrożnie wlej przygotowany napar matcha na wierzch spienionego mleka. Dzięki temu uzyskasz efekt pięknych, warstwowych kolorów. Podawaj natychmiast, a przed piciem delikatnie zamieszaj.

Pękata szklanka zawiera schłodzone mleko, kostki lodu i intensywnie zieloną matchę połączoną w dwukolorowe pasy. Na górze znajduje się gruba warstwa mlecznej pianki oprószonej matchą, a całość uzupełnia zielona słomka.

Gotowe matcha latte zostało podane w przezroczystym, pękatym szkle. W napoju znajdują się jasne warstwy mleka, intensywnie zielona matcha i kostki lodu, a na powierzchni występuje lekka pianka. Całość uzupełnia zielona słomka.

Smacznego. 

Najczęściej zadawane pytania

Średnia 4.8 / 5 (10 ocen) Oceń!
Dziękuję za wspólne gotowanie.
Będzie mi miło jeżeli dodasz komentarz ze zdjęciem. Ania

Matcha latte

Poranki nabierają zupełnie innego charakteru w towarzystwie aksamitnego napoju o głębokim, zielonym odcieniu. Tradycja przygotowywania sproszkowanej zielonej herbaty wywodzi się z Japonii i od wieków stanowi ważny element tamtejszej kultury. Z czasem matcha lattes zyskał nową formę i stał się popularny na całym świecie jako kremowa matcha latte. Łączy ona w sobie ziemisty smak wysokiej jakości liści z łagodnością idealnie spienionego mleka. To wspaniała propozycja dla osób poszukujących spokojnego pobudzenia bez nagłych skoków energii. Przygotowanie tego napoju we własnej kuchni pozwala na stworzenie małego codziennego rytuału. Sekretem doskonałego smaku jest odpowiedni dobór składników bazowych. Zawsze sięgam po wysokiej jakości proszek klasy ceremonialnej lub przeznaczony specjalnie do napojów mlecznych, ponieważ gwarantuje to brak nieprzyjemnej goryczki. Równie istotna jest temperatura wody używanej do rozpuszczenia zielonego pyłu. Gorąca woda o temperaturze około 70 stopni Celsjusza pozwala uwolnić pełnię aromatu i zachować cenne właściwości odżywcze. W chłodniejsze dni często zaparzam też inne rozgrzewające napoje, a moją sprawdzoną alternatywą jest herbata z imbirem, która świetnie działa na organizm. Dobrze przygotowana japońska herbata zachwyca swoim żywym kolorem oraz subtelnym zapachem. Rewelacyjny, idealny na zdrowe i pyszne śniadanie jest też koktajl odchudzający. 

Matcha lattes

Kremowa konsystencja zależy przede wszystkim od wybranego dodatku nabiałowego lub jego roślinnego odpowiednika. Klasyczne mleko pełnotłuste o zawartości 3,2% tłuszczu tworzy bardzo gęstą i stabilną piankę. Wersja wegańska wychodzi równie dobrze po zastosowaniu napojów owsianych lub sojowych z oznaczeniem barista, które zostały stworzone specjalnie do spieniania. Wybór odpowiedniego płynu wpływa bezpośrednio na kaloryczność całego napoju. Domowa matcha bez dodatku cukru jest lekką i zdrową propozycją do porannego posiłku. Każdy może swobodnie modyfikować ten element i dopasować go do swoich preferencji dietetycznych. Warto docenić wartości odżywcze płynące z regularnego sięgania po ten zielony specjał. Sproszkowane liście zawierają mnóstwo antyoksydantów i działają niezwykle korzystnie na samopoczucie. Pobudzenie uwalnia się stopniowo i pozwala utrzymać skupienie przez wiele godzin. Taki napój jak  matcha latte doskonale sprawdza się podczas intensywnej pracy umysłowej lub długich popołudniowych spotkań z bliskimi. W okresie jesieni i zimy lubię urozmaicać moje menu, dlatego na stole często pojawia się również herbata zimowa pełna korzennych aromatów. Zielony napar z mlekiem pozostaje jednak moim ulubionym sposobem na spokojny początek dnia.

Jak zrobić matcha latte

Prawidłowe podanie tego japońskiego specjału matcha latte wymaga odpowiedniej oprawy wizualnej. Puszysta mleczna pianka stanowi idealne tło dla odrobiny zielonego proszku rozsypanego na wierzchu tuż przed serwowaniem. Napój matcha latte świetnie komponuje się z lekkimi wypiekami, kruchymi ciasteczkami maślanymi lub tradycyjnymi azjatyckimi słodyczami. W cieplejsze dni można łatwo przekształcić matcha lattes w wersję mrożoną poprzez dodanie kostek lodu. Jeśli natomiast szukasz czegoś o zupełnie innej strukturze i smaku na deserowe popołudnie, bardzo ciekawie wypada kawa z jajkiem i bitą śmietaną, która przypomina słodki krem. Każda z tych propozycji wnosi do kuchni odrobinę kawiarnianego luksusu. Przechowywanie samego proszku wymaga szczelnego pojemnika oraz ochrony przed promieniami słonecznymi. Najlepiej trzymać go w lodówce, co zapobiega utracie cennego koloru i wyrazistego smaku. Z kolei gotowy napój mleczny należy spożywać bezpośrednio po przygotowaniu, ponieważ pianka z czasem opada, a składniki mogą się rozwarstwić. Samodzielne przygotowanie w domu pozwala kontrolować jakość każdego elementu i unikać sztucznych syropów często dodawanych w kawiarniach. Zrozumienie tego procesu to klucz do stworzenia naparu idealnie dopasowanego do własnego podniebienia. Taka chwila relaksu z filiżanką w dłoni to prawdziwa przyjemność. Polecam też przepis na matcha tonic.. super orzeźwia. 

Wersja aplikacji 21.5.0
url: https://aniagotuje.pl api: https://api.aniagotuje.pl/client mode: production timestamp: 1792480680000