Ciasto Bonifacy
Ciasto Bonifacy, to mój autorski przepis na bardzo wilgotne i puszyste ciasto przełożone galaretką z brzoskwiniami i udekorowane mocno czekoladowym kremem. Inspirowane jest postacią z bajki z mojego dzieciństwa.
Czas przygotowania: 4 godziny
Czas pieczenia: 55 minut
Czas chłodzenia minimum: 2 godziny
Liczba porcji: forma 24 x 24 cm - ponad 3 kg
W 100 g ciasta: Wartość energetyczna 257 kcal Węglowodany 29 g - W tym cukry 21 g Białko 4 g Tłuszcze 14 g
- mąka pszenna tortowa lub uniwersalna 240 g - 1,5 szklanki
- cukier (do płynu z czekoladą) 160 g - około 3/4 szklanki
- olej np. rzepakowy 160 g - około 3/4 szanki
- woda 125 ml - pół szklanki
- kakao klasyczne ciemne do 30 g - 3 łyżki
- duże jajka 5 sztuk - około 300 g po rozbiciu
- cukier (do ubicia jajek) 130 g - około pół szklanki
- proszek do pieczenia i soda oczyszczona po 1 łyżeczce
- galaretka pomarańczowa 2 torebki
- woda 800 ml - trochę ponad 3 szklanki
- brzoskwinie z syropu 400 g
- śmietanka kremówka 30 % 200 g
- czekolada gorzka lub deserowa 150 g
- serek mascarpone 200 g
Ciasto Bonifacy
Zanim zaczniesz szykować ciasto, bardzo gorąco polecam przeczytać najpierw całość, by zaplanować i zoptymalizować kolejne kroki szykowania. Jednego dnia można np. upiec ciasto i wstawić do lodówki śmietankę z czekoladą, drugiego zaś zrobić galaretkę i dokończyć krem.
Forma do pieczenia: u mnie była to forma 24 x 24 cm z odpinanymi bokami. Sprawdzą się też foremki o wymiarach około 20 x 30 cm lub też tortownice o średnicy 26-28 cm. Śmietankę kremówkę i mascarpone trzymaj schłodzone w lodówce. Resztę składników "lodówkowych" wyjmij wcześniej, by nabrały temperatury pomieszczenia.
W pierwszej kolejności pieczemy ciasto czekoladowe. Do tego deseru skorzystałam ze sprawdzonego ciasta, które znajdziesz w przepisie na ciasto z mascarpone Jest to wspaniały przepis, ponieważ ciasto wychodzi puszyste i wilgotne. Jeśli planujesz podać je w formie tortu, to nie trzeba go nawet nasączać.
Do rondelka wlej około 3/4 szanki oleju, czyli 160 gramów oleju o delikatnym smaku i pół szklanki wody z kranu. Wsyp trzy (nie czubate) łyżki kakao oraz około 3/4 szklanki cukru np. o drobnej rafinadzie, czyli 160 gramów cukru. Całość podgrzewaj na średniej mocy palnika przez kilka minut ciągle mieszając masę. Składniki mogą się zagotować. Cukier powinien się rozpuścić, ale nie ma takiej konieczności. Po zagotowaniu odstaw rondelek na bok, do całkowitego przestudzenia.
Dopiero gdy czekoladowy płyn będzie całkiem przestudzony, możesz zacząć ubijać jajka z cukrem na puch. Do większego szklanego lub metalowego naczynia wsyp około pół szklanki drobnego cukru. Będzie to 130 gramów cukru. Wbij 5 dużych lub 6 małych jajek. Cukier z jajkami ubijaj mikserem na wysokich obrotach tak długo, aż cukier całkowicie rozpuści się w jajkach. Pod koniec ubijania ma powstać puszysta i jasna masa. Ubijanie może trwać nawet 10 minut.
Do puchu jajecznego wlej całą zawartość rondelka i delikatnie wymieszaj obie masy.
Na koniec wsyp jeszcze 1,5 szklanki mąki pszennej tortowej lub uniwersalnej (240 gramów mąki) przesianej z łyżeczką proszku do pieczenia i łyżeczką sody oczyszczonej. Ciasto mieszaj delikatnie szpatułką, aż do połączenia się wszystkich składników. Formę o wymiarach około 24 x 24 cm wyłóż papierem do pieczenia (dno oraz boki). Wlej ciasto.
Porada: Do ciasta można też dodać kilka kropel aromatu pomarańczowego.
Formę z ciastem umieść w dobrze nagrzanym piekarniku. Opcja pieczenia góra/dół; środkowa półka w piekarniku; temperatura - 175 stopni; czas pieczenia - około 50-60 minut. Po około 50 minutach sprawdź, czy ciasto jest już upieczone. Ostrożnie uchyl drzwi piekarnika i wbij w środek ciasta drewniany patyczek do szaszłyków. Jeśli po wyjęciu patyczek jest suchy, to znaczy, że ciasto jest już gotowe. Nie piecz go dłużej "dla pewności", by niepotrzebnie nie przesuszać ciasta.
Ciasto po całkowitym przestudzeniu przekrój na dwa cieńsze blaty. Górny blat delikatnie odłóż na bok (można go umieścić na sztywnej i prostokątnej macie/ podkładce pod talerze). Dolny blat można dekorować w formie lub bez formy. Spód ciasta ponownie umieść w formie ze zdejmowanymi bokami (w formie, w której piekło się ciasto). Możesz też użyć nowych pasków papieru do pieczenia, by wyłożyć nimi od środka boki formy lub sięgnąć po folię rantową.
Porada: Prawidłowo upieczone i nie przesuszone ciasto powinno być wilgotne. Ja nie nasączam go niczym. Można to jednak śmiało zrobić. Do ponczowania polecam rozcieńczoną nalewkę wiśniową, kawę, kakao, lub sok z czarnej porzeczki.
Krem, który wyłożysz na wierzch ciasta należy przygotować z wyprzedzeniem, ponieważ musi się on schłodzić. Zazwyczaj jednego dnia piekę ciasto i wieczorem szykuję krem, by dnia następnego zrobić galaretkę, złożyć ciasto i wyłożyć krem. Można też zacząć od ciasta i kremu rano, zaś po kilku godzinach zrobić galaretkę i dokończyć krem.
Tak więc do małego garnka wlej 200 gramów śmietanki kremówki 30 %. Doprowadź ją do wrzenia, a następnie zdejmij garnek z palnika i dodaj do niego 150 gramów drobno posiekanej czekolady deserowej (może być też czekolada gorzka i wysokiej jakości mleczna). Całość mieszaj szpatułką, aż czekolada całkowicie rozpuści się w gorącej śmietance i połączy się z nią w gęsty krem. Po przestudzeniu garnek z płynem odłóż do lodówki na minimum 4 godziny. Możesz też przelać całość do wygodniejszego, wąskiego i wysokiego naczynia.
Porada: Im wyższy typ czekolady, tym mniej aksamitna struktura kremu. Może nie być jednolicie aksamitne i będą w niej widoczne "fragmenty" czekolady. To normalne.
Zagotuj 800 ml wody (trochę ponad 3 szklanki). Do miski z wrzątkiem wsyp dwa opakowania galaretki pomarańczowej lub brzoskwiniowej i mieszaj całość, aż do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Cały czas mieszaj płyn, aż zrobi się jednolity i bez drobinek żelatyny. Odstaw go do lekkiego przestudzenia i dodaj do niego 400 gramów pokrojonych na mniejsze kawałki brzoskwiń z syropu (ze słoika lub z puszki).
Galaretkę z owocami mieszaj co jakiś czas, by sprawdzić, czy zaczyna już tężeć. Aby przyspieszyć tężenie galaretki, miskę można trzymać w lodówce. Gdy galaretka z brzoskwiniami zacznie tężeć i będzie mieć konsystencję gęstego kisielu, można ją wyłożyć na spód/dół ciasta.
Porada 1: Kupuj sprawdzone i dobrej jakości galaretki (nie za kwaśne). Jedna saszetka galaretki ważyła u mnie 77 gramów. Na opakowaniu galaretki powinno być napisane, że jest to galaretka, którą rozpuszcza się w 500 ml wrzątku. Uwaga, my rozpuszczamy galaretki w mniejszej ilości wrzątku - wszystko się zgadza.
Porada 2: Nigdy nie spiesz się z wylewaniem galaretki na spód ciasta. Zbyt płynna galaretka wsiąka w ciasto, a do tego wycieka z formy.
Po wyłożeniu galaretki na ciasto, jeszcze delikatnie wyrównaj jej powierzchnię i w razie potrzeby rozłóż owoce tak, by w miarę równo pokryły całe ciasto. Na warstwę galaretki z owocami od razu, ostrożnie wyłóż górę ciasta czekoladowego. Ciasto odłóż w formie do lodówki.
Z lodówki wyjmij schłodzony płyn ze śmietanki i czekolady (zapewne będzie dość twardy). Miksuj go chwilę na najwyższych obrotach, aż zrobi się mocno napuszony i jaśniejszy (u mnie zwykły ręczny mikser i praca przez 30 sekund). Następnie dodaj też 200 gramów serka mascarpone i jeszcze miksuj całość kilka sekund, by połączyć obie masy. Powstanie Ci puszysty, ale bardzo gęsty krem o mocno czekoladowym smaku. Wyłóż go ostrożnie na wierzchu ciasta lub też wyciskaj z niego dowolne wzory używając mocnego rękawa z dowolną tylką.
Ciasto Bonifacy odłóż do lodówki, do całkowitego stężenia galaretki i połączenia wszystkich warstw. Można je udekorować tartą czekoladą, posypką czekoladową lub też listkami mięty lub melisy.
Ciasto Bonifacy przechowuj w lodówce, najlepiej pod kloszem. Świeżość i idealny smak zachowa przynajmniej przez 6-7 dni. Polecam też przepis na jasne Ciasto Filemon z zielonymi akcentami.
Smacznego.

