Bułki z ziemniakami
Bułki z ziemniakami to wyjątkowo pyszne, wilgotne i długo świeże bułeczki, które pieczemy na drożdżach świeżych lub suchych. Przepis polecam każdemu miłośnikowi pachnącego, świeżego i chrupiącego pieczywa.
Czas przygotowania: 15 minut
Czas wyrastania łącznie: 2 godziny 30 minut
Czas pieczenia: 22 minuty
Liczba porcji: 6 bułek
W 100 g bułek: Wartość energetyczna 231 kcal Węglowodany 45 g - W tym cukry 1 g Białko 6 g Tłuszcze 3 g Dieta:
niskocukrowa, niskotłuszczowa, wegańska, wegetariańska
- mąka pszenna np. szymanowska typ. 480 20 g
- lekko ciepła woda 50 ml
- drożdże świeże 10 g
- cukier szczypta
- mąka pszenna np. szymanowska typ. 480 280 g
- ugotowane ziemniaki 150 g
- lekko ciepła woda 120 ml
- oliwa lub olej 15 ml
- sól pół płaskiej łyżeczki
- mąka krupczatka - do podsypania do 20 g
Bułki z ziemniakami
Przed szykowaniem bułek z ziemniakami polecam przeczytać najpierw cały przepis, by odpowiednio wcześniej przygotować wszystkie składniki.
Ugotowane, przestudzone i przepuszczone przez praskę lub zmielone w maszynce do mielenia mięsa (na małych oczkach) ziemniaki można przygotować już dzień wcześniej. Mogą to być ziemniaki odłożone z poprzedniego obiadu. Nie mogą jednak być niczym okraszone. Ziemniaki należy wyjąć wcześniej z lodówki, aby miały temperaturę pomieszczenia.
Pieczenie: 210 stopni, środkowa półka z opcją pieczenia góra/dół.
Czas pieczenia: około 22 minut
Do małej miski wsyp 20 g mąki pszennej, np. szymanowskiej, uniwersalnej lub poznańskiej. Wlej 50 ml lekko ciepłej wody. Jej temperatura nie powinna przekraczać 30 stopni. Dodaj szczyptę cukru i wkrusz 10 g świeżych drożdży. Całość wymieszaj łyżką, tak aby drożdże połączyły się z wodą i cukrem. Miskę przykryj bawełnianą ściereczką i odstaw na ok. 30 minut w lekko ciepłe miejsce, np. w pobliżu kaloryfera. Po tym czasie rozczyn powinien zacząć się pienić. To znak, że jest gotowy do użycia.
Porady: Zamiast drożdży świeżych możesz wsypać do miski około 3,5 g – 4 g drożdży suszonych. Chociaż nie trzeba szykować z nimi rozczynu, to i tak postępuj z nimi tak samo, jak ze świeżymi. Rozpuszczą się szybciej w wodzie i cały proces wyrastania pójdzie szybciej i sprawniej. Jeśli po 30–40 minutach widzisz, że rozczyn nie zaczyna pracować, oznacza to, że drożdże były stare, zwietrzałe albo zostały sparzone. W takiej sytuacji przygotuj rozczyn od nowa, najlepiej ze świeżo kupionych drożdży. To samo dotyczy drożdży suszonych. Jeśli były długo otwarte lub źle przechowywane, mogą przestać działać.
Do dużej miski wsyp 280 g mąki pszennej szymanowskiej, uniwersalnej lub poznańskiej. Dodaj też 150 g ugotowanych wcześniej, osuszonych i przepuszczonych przez praskę lub zmielonych w maszynce do mięsa ziemniaków, koniecznie w temperaturze pokojowej. Wlej 120 ml lekko ciepłej wody, a następnie dodaj przygotowany chwilę wcześniej, pracujący i buzujący rozczyn. Oliwi oraz soli jeszcze nie dodawaj.
Ciasto wyrabiaj ręcznie lub mikserem z hakami do ciasta drożdżowego przez minimum 7 minut.
Następnie wlej do miski 15 ml oliwy lub oleju, a także dodaj pół płaskiej łyżeczki soli i dalej wyrabiaj ciasto przez kolejne 5, a nawet 10 minut. Ciasto na bułki nie powinno być ani za rzadkie, a z pewnością nie powinno być zbite.
Porada: Jeżeli ciasto wyszło zbyt gęste i zbite, to znaczy, że gdzieś doszło do pomyłki podczas dodawania mąki lub wody. Jest za to taka możliwość, że ciasto wyjdzie lekko luźniejsze. Zależy to od użytego typu mąki pszennej. W takim wypadku, w trakcie wyrabiania ciasta można wsypać jedną do dwóch łyżek mąki i wyrabiać ciasto na bułki dalej. Nie dodawaj jednak za dużo mąki, aby bułki nie wyszły za twarde.
Miskę z ciastem przykryj bawełnianą ściereczką lub folią spożywczą i odstaw do wyrastania na 90 minut. Wybierz cieplejsze miejsce np. blisko kaloryfera. Wyrastanie można wydłużyć do 2 godzin (jeśli w domu nie jest za ciepło). Po tym czasie ciasto powinno wyraźnie urosnąć i napuszyć się. Różnicę widać u mnie na zdjęciu wyżej oraz na zdjęciu po wyrastaniu.
Przygotuj dużą, cienką blachę i wyłóż ją papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto odgazuj i podziel na 6 równych kawałków, po ok. 100 g każdy. Z każdego kawałka uformuj w miarę zgrabną kulkę. To bułeczki, które mają mieć rustykalny charakter, więc nie muszą być idealne. Moje ciasto wyszło luźniejsze, więc podsypywałam każdy kawałek mąką krupczatką.
Bułki ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi spore odstępy. Bułeczki od góry posyp jeszcze odrobiną krupczatki i przykryj ściereczką bawełnianą i odłóż do krótkiego wyrastania na ok. 30 min. W połowie wyrastania zacznij nagrzewać piekarnik: ustaw 210°C z opcją pieczenia góra-dół albo 185°C z funkcją termoobiegu.
Przed wyłożeniem blaszki z bułkami do piekarnika, polecam lekko ponacinać lub ponakłuwać bułeczki w kilku miejscach od góry. Blaszkę z bułkami umieść w bardzo dobrze nagrzanym piekarniku, mniej więcej na środkowej półce albo o piętro wyżej. Piecz je około 20-25 minut. Po tym czasie powinny pięknie się zarumienić i lekko wyrosnąć. Jeżeli się nie rumienią, to znaczy, że są za daleko od grzałki albo temperatura jest za niska. Upieczone bułki z ziemniakami od razu wyjmij z piekarnika. Jeśli rumienią się mocno już po 10 minutach, to koniecznie przełóż blaszkę na niższą półkę i obniż termperaturę w piekarniku.
Porada: Lepiej nie wydłużać czasu pieczenia, aby bułki nie wyszły twarde, dlatego też tak istotne jest to, by piekarnik był naprawdę dobrze nagrzany. Bardzo często jest tak, że nawet jeżeli piekarnik pokazuje, że jest nagrzany, to i tak należy poczekać jeszcze kilka minut, ponieważ jest to nieprecyzyjna informacja.
Bułki ziemniaczane kroją się idealnie po całkowitym przestudzeniu. Jeśli nie zostaną zjedzone w dniu pieczenia, polecam zawinąć je w papier śniadaniowy, a następnie luźno w torbę spożywczą przezroczystą i trzymać w szafce, w suchym i chłodnym pomieszczeniu. Najlepsze i najświeższe są zawsze w dniu pieczenia. Bardzo dobre będą jednak nawet na 2 lub 3 dzień po upieczeniu (przy prawidłowym przechowywaniu).
Smacznego.

