Gulasz z sarniny

Gulasz z sarniny

Średnia 0.0 / 5 (0 głosów)     Oceń!

Jeśli masz okazję niedrogo kupić sarninę na gulasz - skorzystaj z okazji i ugotuj pyszny gulasz.

Ilość porcji: 4

Składniki:
• 500 g mięsa sarny gulaszowego (fragmenty)
• garść suszonych grzybów
• cebula
• 2 marchewki
• pół szklanki wody
• 4 łyżki oleju

marynata: 2 liście laurowe, po pół łyżeczki - goździków, kolendry, ziela angielskiego, soli i cukru, 2 łyżki octu winnego, 3 łyżki czerwonego wytrawnego wina

Mięso sarny umyj, osusz i pokrój na mniejsze kawałki. W szklanym naczyniu umieść wszystkie składniki na marynatę. Dodaj mięso i wszystko dobrze wymieszaj. Odłóż do lodówki na 3-7 dni pod przykryciem. Codziennie mieszaj mięso i odstawiaj z powrotem.

W dniu szykowania dziczyzny namocz rano grzyby. Do miski dodaj tylko tyle wody, by je przykryć. Odstaw na dwie godziny. Również rano możesz wyjąć sarninę z lodówki i trzymać ją w kuchni na blacie.

Nagrzewaj lekko średni garnek o grubym dnie.  Wlej olej, grzyby razem z resztką niewchłoniętej wody. Obierz cebulę i pokrój na piórka. Umyj, obierz marchewkę i pokrój w plasterki. Dodaj do garnka. Sarninę z całą marynatą umieść w garnku. Zamieszaj.

Jeśli wody z grzybów było bardzo mało dodaj jeszcze pół szklanki i duś gulasz pod przykryciem 2-3 godziny co jakiś czas mieszając.

gulasz-z-sarniny-1

Gulasz podawaj z dowolną kaszą, jednak najlepiej smakuje z kromką świeżego pieczywa.

Smacznego.

Marta | MG love DESIGN
2015-12-04 11:24
Wygląda bardzo apetycznie :) Osobiście uwielbiam dziczyznę <3
Agnieszka
2015-12-04 12:22
Z checią bym spróbowała! Tym bardziej, że nigdy nie jadłam sarniny :)
Maja
2015-12-04 16:21
Uwielbiam dobre gulasze ;) A te z sarniny i z dzika są zawsze najsmaczniejsze ! Wypróbuję jak tylko uda mi się kupić sarninę.
Ania
2015-12-04 16:31
Super.. i daj koniecznie znać!
Programista w kuchni
2015-12-08 10:20
Bardzo chętnie bym spróbował, bo gulasz prezentuje się rewelacyjnie. Niestety chyba nie tak łatwo dostać sarninę :) Muszę się porozglądać. PS. Świetny blog :)
Ania
2015-12-08 11:02
Ja kupiłam przypadkiem w Leclercu (jakkolwiek to się pisze ;-)- w sumie to mieli sporo Dziczyzny. Dziękuję za miłe słowa...